O mnie

Pomagam firmom odzyskać spokój w arkuszach, raportach i codziennych danych.

Excelove powstało dla osób, które czują, że plik niby działa, ale zbyt wiele zależy od ręcznego kopiowania, pamięci jednej osoby i ciągłego sprawdzania, czy liczby są prawdziwe.

Dlaczego Excelove

Najczęściej nie zaczynam od makra. Zaczynam od pytania: co tu właściwie ma działać?

Firmy rzadko przychodzą z prostym problemem typu “potrzebuję jednej formuły”. Częściej przynoszą cały kawałek pracy: raport miesięczny, sprzedaż w wielu kanałach, arkusz po kilku latach dopisków, plik do faktur, listę partnerów albo zestawienie, które trzeba co tydzień składać ręcznie.

Moją rolą jest rozdzielić chaos na części: źródła danych, odpowiedzialność, logikę obliczeń, miejsca ryzyka i widok, który ma pomóc w decyzji. Dopiero wtedy dobieram narzędzie: Excel, Google Sheets, Power Query, Apps Script, VBA albo po prostu lepszy układ procesu.

Z realnego briefu

Dobry arkusz nie jest ozdobą. Ma pilnować pracy wtedy, gdy robi się gęsto.

W jednym z materiałów klientka opisała sprzedaż butików: różne prowizje, dostawy, statusy partnerów, stany magazynowe, ceny netto i brutto, sezonowość oraz potrzebę kopiowania tabel do maili. To nie był “plik do poprawienia”. To był proces handlowy zapisany w arkuszu.

Takie projekty pokazują, dlaczego Excelove nie sprzedaje sztuczek. Najpierw porządkuję strukturę i decyzje, a dopiero potem automatyzuję te elementy, które realnie zdejmują pracę z ludzi.

Źródłaskąd biorą się dane i kto za nie odpowiada
Reguływalidacje, cenniki, statusy, wyjątki i kontrola błędów
Widokraport, dashboard albo tabela gotowa do codziennej pracy
Jak pracuję

Chodzi o rozwiązania, które zespół rozumie po wdrożeniu.

Strona “O mnie” ma budować zaufanie, więc mówię wprost: nie robię czarnej skrzynki. Jeśli raport ma wspierać firmę, musi być czytelny, możliwy do utrzymania i dopasowany do codziennego rytmu pracy.

01

Najpierw proces

Ustalam, co dzieje się przed arkuszem i po arkuszu: kto dostarcza dane, kto je sprawdza, kto podejmuje decyzję.

02

Mniej ręcznych kroków

Automatyzuję powtarzalne fragmenty, ale zostawiam widoczne punkty kontroli, żeby firma nie musiała wierzyć plikowi na ślepo.

03

Przekazanie bez stresu

Po wdrożeniu zespół wie, co odświeżyć, gdzie wpisać dane, jak czytać wynik i kiedy reagować na błąd.

Następny krok

Masz plik, który trzyma proces w ryzach tylko dzięki cierpliwości zespołu?

Opisz krótko, co dziś zabiera czas: raport, cennik, lista partnerów, dashboard, rozliczenia, eksporty albo arkusz, który stał się zbyt ważny, żeby dalej działał “jakoś”.

Umów rozmowę